rozrywka   podróże   fachowo   kontakt   startuj
jaWsieci
 jaWsieci podróże Moje Miasto SŁUPSK
 Redaguje: Michaś
Słupsk
Słupsk - Stolp, tak właśnie się nazywa miasto, o którym jest ten tekst. Pierwsza nazwa jest w języku polskim, druga w niemieckim. Mimo, że od dziesięciu lat nie jestem już mieszkańcem Słupska, to jednak ciągle na różne sposoby związany jestem z tym miastem.
Słupsk jest takim samym miastem jak wiele innych w tym kraju, jednak zawsze potrafię odnaleźć w nim coś, czego nie widuję w innych miastach. Może to tylko moja wyobraźnia tak na mnie działa, ale czuję do tego miasta jakiś sentyment.

DAWNE CZASY

O samej historii miasta nie za bardzo mam co pisać, bo jeśli już interesowałem się przeszłością miasta, to były to raczej lata liczone od początku naszego wieku. Jeśli już o czymś mam wspomnieć to o tym, że za 10 lat minie miastu 700 rocznica nadania praw miejskich. Jeśli kogoś interesuje dawna historia Słupska to niech poszuka w bibliotekach. Wydano kilka książek, m.in.: "Dzieje Słupska" oraz "Historię Słupska". Na pewno w tych książkach opisano historię miasta o wiele lepiej niż ja bym to zrobił.

XX WIEK - OKRES DO 1945 ROKU

Przed wojną Słupsk był nazywany Paryżem północy. I faktycznie, oglądając stare, przedwojenne pocztówki czy fotografie można dojść do wniosku, że jest to nazwa adekwatna do tego, co można zobaczyć na zachowanych fotografiach. Wówczas Słupsk i okolice były w znacznej mierze zamieszkane przez wielkich właścicieli ziemskich (grafów), dużą ilość inteligencji i rozmaitych rzemieślników. Przed wojną miasto nigdy nie było utożsamiane z określeniem miasta przemysłowego, bo w istocie nie było w nim żadnych większych fabryk. Jeśli już mówić o jakimś przemyśle, to był to na pewno przemysł związany z obróbką drewna. Ze względu na dobre położenie miasta, które jest praktycznie z każdej strony otoczone przez lasy, to była to jedyna sensowna na tamte czasy działalność. Jako miasto Słupsk pełnił raczej rolę centrum administracyjnego oraz usługowo-handlowego.
Jeśli już bym miał pisać o układzie architektonicznym, to z powodu tego, że akurat Słupsk leży na ziemiach odzyskanych, jak większość miast z tego obszaru posiada architekturę wg pewnych schematów jakie panowały w tamtych czasach. Podobne budynki jak w Słupsku widziałem m.in. w Opolu i Szczecinie. Jeśli miałbym o jakimś konkretnym napisać, to na pewno charakterystyczną budowlą dla miasta jest budynek ratusza. W tym roku minie 100 lat odkąd go wybudowano. Nie za bardzo znam się na architekturze, ale znawcy mówią, że wybudowany jest w stylu neogotyckim. Faktem jest, że jest to duża i bardzo ładna budowla. Oprócz tego jest dużo innych ładnych rzeczy do pokazania, jednak budynek ratusza jest chyba najbardziej charakterystyczną rzeczą dla miasta. Jest też sporo innych ciekawych kamienic, szkoda tylko, że są w coraz gorszym stanie. Nieremontowane, powoli pogrążają się w ruinę lub przeznaczane są do rozbiórki. Jedną z ciekawszych kamienic rozebrano kilka lat temu, właściwie to kamienica była taka jak inne, ale miała jedną charakterystyczną rzecz - na jednej ze ścian bocznych była ułożona z kolorowej cegły mozaika, która przedstawiała gwiazdę Dawida. Sama mozaika była imponujących rozmiarów i szkoda, że tego domu już nie ma. Ciekawym obiektem są również zabudowania browaru. Z zewnątrz może nie wyglądają jakoś szczególnie, ale w środku jest zupełnie inaczej. Jeśli już wspominam o miejscowym browarze, to ów zakład przed wojną wypuszczał charakterystyczne butelki, na których też była gwiazda Y. I o dziwo, te butelki były w użyciu aż do końca wojny. Właściciel nazywał się Haydeman, niektórzy twierdzą, że był Żydem, inni znowu, że Niemcem. Co z samym właścicielem się stało, tego nie wiem, ale nazwa "Browar Haydemana" funkcjonowała w czasach największego hitlerowskiego zamordyzmu.
Jeśli już wspominam o ludności żydowskiej, to zniknęła ona z miasta wraz z nadejściem "nocy kryształowej", gdy spalono miejscową synagogę, zniszczono cmentarz i tzw. dzielnicę żydowską. Właściwie dzielnica to za dużo powiedziane, bo był to kwartał pomiędzy dzisiejszymi ulicami Piekiełko, Filmową, Bema i Waryńskiego. Dzisiaj po Żydach już nie ma najmniejszego śladu w mieście. Tam gdzie kiedyś stała synagoga jest obecnie plac zabaw dla dzieci.
Warto również wspomnieć, że przed wojną miasto było silnym ośrodkiem nazistowskim, np. w wyborach prezydenckich, w sierpniu 1932 roku Hitler otrzymał ponad 50 procent głosów, a w powiecie było jeszcze lepiej, bo coś koło 60. Niedawno znalazłem tłumaczenie tekstu z języka niemieckiego, gdzie starosta słupski charakteryzuje hitlerowskich radnych, którzy w 1934 roku nadawali ton życiu politycznemu miasta i powiatu. Można tam dowiedzieć się, że miejscowi notable NSDAP mieli niezłą przeszłość kryminalną, a na ich koncie można było znaleźć takie czyny jak: podpalenia, wymuszenia rozbójnicze, sutenerstwo... Więc można się przekonać kim byli lokalni faszystowscy bonzowie. W latach 30-tych odbywały się w mieście liczne procesy działaczy kaszubskich, szykanowanych za więzi z Polską.
Od połowy lat 30-tych w Słupsku zaczęły się przygotowania do wojny. W pobliskim Redzikowie wybudowano nowe lotnisko (stare mieściło się przy dzisiejszej ulicy Grottgera, jedynym zachowanym po nim śladem jest hala sportowa, która była kiedyś hangarem dla samolotów, a na samej płycie lotniska wybudowano zakłady przemysłu obuwniczego), a w samym mieście koszary dla nowej jednostki wojskowej. W nieodległej Ustce założono największy poligon w III Rzeszy. W 1938 roku rozpoczęto również w Ustce ogromną inwestycję, która uczyniłaby z miasta ogromny port, dorównujący wielkością Gdyni. Sam port miał usprawnić transport morski między Rzeszą a Prusami Wschodnimi, przedzielonymi polskim "korytarzem". W krótkim czasie wybudowano nowe molo, jednak w związku z wybuchem wojny inwestycję przerwano i nigdy do niej nie powrócono. Takie przygotowania wojenne musiały dać efekt, bo to właśnie ze Słupska prowadzono naloty na obszar całego Pomorza.
Po owej przedwojennej świetności coraz mniej widać. Podczas wyzwolenia przez wojska rosyjskie centrum miasta zostało doszczętnie spalone. Właściwie to stało się to w kilka dni po wyzwoleniu miasta przez Rosjan, a pretekstem były ukrywające się w mieście wojska niemieckie. Niestety, nigdy nie odbudowano zniszczeń, za to na miejscu ruin postawiono koszmarne bloki. Słupskie Stare Miasto zginęło bezpowrotnie. Obecnie intensywnie myśli się nad tym, aby przerobić fasady budynków i nadać im z wierzchu wygląd kamieniczek. Co z tego wyniknie, to czas pokaże.



  1   2  




pogoda
wiadomości
prasówka
kalendarz
kontakt:
poczta
sms
czat
dyskusje
forum
blogi
kartki
e-dyski
strony
tematy
szukam:
e-zasoby
tv & radio
odjazdy
rozrywka
podróże
zdrowie
sztuka:
teatr
kino
muzyka
literatura
e-galeria
muzeum
recenzje
inicjatywy
wydarzenia
zakupy
pieniądze
fachowo
patronaty
reklama
taxi




Nietestowane na zwierzętach
O portalu | Kontakt | Komunikaty | Nawigator | Reklama | Strony WWW | Serwer | Współpraca | Regulamin
© Copyright by jaWsieci 2001-2019. Korzystając z portalu zgadzasz się na stosowanie Cookies
[do góry]