rozrywka   podróże   fachowo   kontakt   startuj
jaWsieci
 jaWsieci prasówka ZAGUBIONA INSTRUKCJA OBSŁUGI?
 Materiał przygotowało pismo "Wegetariański Świat"
Zagubiona instrukcja obsługi?
pokaż stronę
nr 43/1998
Coraz nachalniej gdy, odwiedzam spożywcze supersklepy, przychodzi mi na myśl, czy aby puszka, którą otworzyła legendarna Pandora i z której wyleciały dręczące nas straszydła: nieszczęścia, i choroby nie została zaprojektowana - za naszą cichą aprobatą - przez wielkie koncerny spożywcze i chemiczne.

Stosowanie w rolnictwie nawozów sztucznych i środków ochrony roślin wprawdzie zwielokrotnia plony, ale powoduje też, iż są one skażone chemikaliami, które rujnują nasze zdrowie. Większość warzyw i owoców na naszym rynku, szczególnie nowalijki skażone są azotynami, które wchłaniane są przez rośliny z nawozów sztucznych. Azotyny zmieniają obraz krwi w naszym organizmie, powodują, iż krew traci swoje właściwości transportowania tlenu do tkanek. W efekcie, coraz częściej mózg bywa niedotleniony i boli nas głowa, więc sięgamy po środki przeciwbólowe. Środki te blokują receptory bólu nie likwidując przyczyny dolegliwości, a także niszczą wiele subtelnych i dotychczas przez naukę nie do końca wyjaśnionych mechanizmów według których funkcjonuje nasz organizm. I po jakimś czasie musimy łyknąć następną pastylkę, a potem znów... i znów następną.

rys. Jarosław Gach
Rys. Jarosław Gach

Przed wiekami do naszego istnienia dodano "instrukcję obsługi". Był to pierwotny instynkt - intuicja, która wskazywała naszemu pra pra przodkowi, które pokarmy jadać, a które lepiej omijać.

"Gdybyśmy jedli produkty w miarę zbliżone do naturalnych na przykład: świeże owoce, warzywa, zboża ten zmysł zafundowany nam przez Naturę prawdopodobnie mógłby się sprawdzać. Niestety, w naszych współczesnych warunkach nie ma on szansy dobrze funkcjonować" - mówi prof. Jan Gawędzki z Katedry Higieny Żywienia Człowieka poznańskiej A.R. Zabiegi przemysłu spożywczego: przetwarzanie, mieszanie ze sobą różnych odmiennych od siebie produktów, dodawanie konserwantów i innych dodatków powoduje, iż produkt końcowy ma zupełnie inne walory niż użyte do niego składniki. W dodatku wskutek dużej ekspansji cukru na nasze stoły, większość produktów głównie dla dzieci zmienia smak na słodki. A z całej gamy smaków, właśnie ten smak ma w naszym "ośrodku decyzyjnym" w mózgu "zielone światło". Przez wieki sygnalizował dostarczenie do organizmu niezbędnych do funkcjonowania mózgu i działania cukrów prostych zawartych w świeżych owocach, ziarnach, warzywach i w miodzie. Teraz naturalna funkcja tego mechanizmu uległa wypaczeniu. Sacharoza zawarta w białym cukrze jak słodki oszust podszywa się pod obiecujące działanie cukrów prostych. Nasz instynkt reaguje tak jak dawniej, ale, niestety konsekwencje tego są zupełnie inne. Biały cukier wnosi jedynie "puste kalorie" powodując przyrost wagi. Oszukany organizm zgłasza znowu pretensje do "czegoś słodkiego", a my nie możemy się oprzeć. Zbadano, iż wszystkie stworzenia reagują z aprobatą na smak słodki. Wyjątkiem jest żyrafa i miś koala, którzy preferują smak gorzki i dlatego zajęli niszę ekologiczną przy drzewach. Niektóre zanieczyszczenia nieodstępne naszej cywilizacji jak np.: związki ołowiu mają również smak słodki, wobec czego nasz instynkt nie jest w stanie przed nimi nas uchronić.

Istnieje jednak jeszcze jedna możliwość dana nam przez Matkę Naturę. Są to reakcje warunkowe działające na zasadzie reakcji psa Pawłowa, które najlepiej widać przy karmieniu małych dzieci. Gdy dajemy im niczym nie skrępowany wolny wybór wówczas dzieci doskonale sobie radzą przy komponowaniu diety, lepiej niż niejeden skrupulatny dietetyk. Natura wyposażyła nas też w bardzo przydatny mechanizm awersji warunkowej, który sprawia, iż pokarm który nam zaszkodził wywołując np.: zatrucie na dłuższy czas staje się dla nas odpychający. Organizm tak jakby sam uczy się odróżniać i omijać to, co okazało się dla niego szkodliwe. Wytworzona tą drogą awersja tkwi w podświadomości i lepiej nie zmuszać się do jadania produktów, których nie lubimy, nawet w imię bardzo przekonywująco brzmiących racji.

Czy istnieje więc dana nam od Natury mądrość organizmu i czy możemy na niej polegać?

Tak - twierdzą naukowcy. Dokumentują to badania prowadzone na małych dzieciach w amerykańskich ośrodkach medycznych. Dwulatki, którym podawano do wyboru warzywa z upraw naturalnych i z dużych schemizowanych gospodarstw rolnych bezbłędnie wybierały i częstowały się zdrowymi warzywami. Potrafiły sobie tak skomponować posiłek, że nie zabrakło w nim żadnych potrzebnych organizmowi substancji odżywczych. Druga grupa dzieci biorących udział w eksperymencie - dzieci, którym rodzice od najwcześniejszych lat umilali dzieciństwo słodyczami wybierały przypadkowo, a dieta, którą sobie wybierały: białe bułki, słodycze, pomijając owoce i warzywa spowodowała po paru dniach przerwanie eksperymentu. U tych dzieci mechanizm wybierania potrzebnych do życia produktów nie funkcjonował. A jak to działa u nas?


Agnieszka Olędzka
"Wegetariański Świat" nr 43/1998


pokaż stronę    "Wegetariański Świat" miesięcznik - największe ogólnopolskie czasopismo wegetariańskie: lekarskie porady, przepisy kulinarne, ciakawostki, a także temat sztuki, urody i praw zwierzat. Informacje o sprzedaży, prenumeracie i innych publikacjach wydawnictwa - na stronie pisma!


Bary Mleczne w Polsce


pogoda
wiadomości
prasówka
kalendarz
kontakt:
poczta
sms
czat
dyskusje
forum
blogi
kartki
e-dyski
strony
tematy
szukam:
e-zasoby
tv & radio
odjazdy
rozrywka
podróże
zdrowie
sztuka:
teatr
kino
muzyka
literatura
e-galeria
muzeum
recenzje
inicjatywy
wydarzenia
zakupy
pieniądze
fachowo
patronaty
reklama
taxi




Nietestowane na zwierzętach
O portalu | Kontakt | Komunikaty | Nawigator | Reklama | Strony WWW | Serwer | Współpraca | Regulamin
© Copyright by jaWsieci 2001-2021. Korzystając z portalu zgadzasz się na stosowanie Cookies
[do góry]