Ja to się nieraz zastanawiam czy (kiedy rozpatrujemy ruch jakiegoś ciała) całka
z położenia ma jakiś sens fizyczny czy nie? Ponoć nie, ale mi się w to jakoś nie
chce wierzyć. Bo mi to burzy ten cały ładny porządek:
Pochodną położenia to prędkość, pochodną prędkości to przyspieszenie - i tak
dalsze.