rozrywka   podróże   fachowo   kontakt   startuj
jaWsieci
 jaWsieci prasówka KWIATEK EWY (2)
 Materiał przygotowało pismo "Mać Pariadka"
Kwiatek Ewy (2)
pokaż stronę
nr 2/2002 (83)
Mać: Czy wszystkie nadesłane prace trafiają do archiwum?

AB: Nie. Wszystkie prace oceniamy bardzo uważnie. Przyjmujemy do bazy jedynie te prace, które odzwierciedlają cele naszego projektu. Musimy wybierać. Inaczej zginęlibyśmy pod zwałami bezwartościowej tandety. Pragnę jednak podkreślić, że oceniamy wyłącznie twórców, nie genitalia. Ponadto nie przyjmujemy filmów, materiałów przetworzonych elektronicznie, przedmiotów trójwymiarowych lub organicznych. Zbyt duże i grube prace, które nie mieszczą się w archiwum, również odsyłamy. Nasze katalogi przeznaczone są dla materiałów nie większych niż kartka A4 (210x297 mm). Większość prac to rysunki, kolaże lub zdjęcia. Fotografie bywają artystyczne, fikuśne, profesjonalne i amatorskie. Mamy także sporo uroczych zdjęć gołych bobasków.

z archiwum The Female Human Flower
     Każdą nadesłaną pracę oceniamy zespołowo. Jeśli postanawiamy umieścić ją w archiwum, naklejamy ją na cienką tekturkę i wkładamy do plastikowej koszulki chroniącej przed kurzem. W każdym większym segregatorze mieści się 50 prac. Segregatory również umieszczamy w plastikowych opakowaniach i stawiamy w zamkniętych szafkach chroniących archiwum przed kurzem, światłem i wilgocią.

Mać: Ile prac znajduje się obecnie w archiwum?

AB: Nie liczmy ich codziennie, ale wydaje mi się, że do tej pory wybraliśmy około 500 rysunków i fotografii. To dopiero początek. Naszym celem jest zgromadzenie miliona wizerunków kobiecego kwiatu. Głównym kryterium wyboru jest i będzie jakość prac.

Mać: Czy wasze zbiory są gdzieś wystawiane lub reprodukowane?

AB: W grudniu 2001 r. po raz pierwszy skomponowaliśmy pakiet Wybranych Prac. Dwanaście pełnowymiarowych kopii wysłaliśmy wszystkim naszym ofiarodawcom. Na razie nie spełniamy żadnych funkcji publicznych. Projekt jest jeszcze zbyt mały i stale się rozwija. Być może, gdy zgromadzimy pięć, dziesięć tysięcy wizerunków otworzymy archiwum dla publiczności i zorganizujemy jakąś większą wystawę, która będzie miała szanse na nagłośnienie. W tej chwili jednak nie myślimy o tym.

Mać: Wierzycie, że wasze dzieło zmieni obraz kobiecego ciała w mediach i ludzkich umysłach?

AB: Oczywiście, że tak ! To przecież podstawowy cel fundacji. Już teraz to robimy. Choć nasz projekt ma na razie niewielki zasięg, udaje nam się wywierać wpływ na ludzi, z którymi się stykamy. Dostaliśmy list od pewnej kobiety, w którym pisała: "Po kontakcie z wami, po raz pierwszy w życiu usiadłam z kieszonkowym lusterkiem w ręku i oglądałam swój kwiat bez wstydu." Natomiast profesjonalny artysta z Austrii napisał: "Od wielu lat planowałem zrobić coś na ten temat, ale nie potrafiłem znaleźć sensownego pretekstu. Teraz zrozumiałem, że nie potrzebuję żadnego pretekstu." Takie wypowiedzi dodają nam otuchy. Po czterech latach nadal podoba nam się nasz projekt. Nieustannie zadziwiają nas wzruszające reakcje ludzi oraz piękne prace, które otrzymujemy. Ta działa na nas inspirująco. Poza tym świetnie się bawimy. Wszystkie miłe listy i twórcze prace są dla nas ogromną zachętą.

z archiwum The Female Human Flower
     Na świecie jest tyle przemocy i okrucieństwa... Zdaje się, jakbyśmy gdzieś utracili harmonię, piękno i wdzięk... Zatraciliśmy zmysł natury i akceptację dla naszych własnych ciał. Nawet ludzki ideał piękna się sprzedał... Kto ma prawo twierdzić, że sześćdziesięciopięcioletnia naga kobieta nie ma prawa być piękna ? "Kobiecy Kwiat" pragnie nauczyć ludzi, by znów zaczęli dostrzegać i doceniać wyjątkowe piękno każdej osoby i wdzięk kobiecych genitaliów. Nie ma dwóch identycznych wagin. Każda jest niepowtarzalna jak odciski palców. Chcemy nauczyć mężczyzn i kobiety czerpania radości i darzenia szacunkiem kwiecistej natury i uniwersalnego piękna tych niestety wstydliwie skrywanych części naszych ciał.

Mać: Coś na zakończenie?

AB: Uważam, że kobiety powinny być dumne ze swoich naturalnych piersi i genitaliów, bez względu na to, jak one wyglądają.


Adres fundacji:
The Female Human Flower ®
A. Blufpand
Stroyenborchdreef 129
3562 GT Utrecht, Holandia
"Mać Pariadka" nr 2/2002 (83)
Grafiki z archiwum The Female Human Flower


pokaż stronę    Wolny Magazyn Autorów "Mać Pariadka" jest kwartalnikiem, najstarszym wolnościowym pismem w Polsce - można je nabyć w całym kraju w salonach prasowych Empik, inMedio oraz w prenumeracie - odwiedź stronę pisma!


  1   2  


OUI Wsieci


pogoda
wiadomości
prasówka
kalendarz
kontakt:
poczta
sms
czat
dyskusje
forum
blogi
kartki
e-dyski
strony
tematy
szukam:
e-zasoby
tv & radio
odjazdy
rozrywka
podróże
zdrowie
sztuka:
teatr
kino
muzyka
literatura
e-galeria
muzeum
recenzje
inicjatywy
wydarzenia
zakupy
pieniądze
fachowo
patronaty
reklama
taxi




Ostre akcje w obronie zwierząt
O portalu | Kontakt | Komunikaty | Nawigator | Reklama | Strony WWW | Serwer | Współpraca | Regulamin
© Copyright by jaWsieci 2001-2021. Korzystając z portalu zgadzasz się na stosowanie Cookies
[do góry]